II ONŻ - Wigry

Utworzono: piątek, 10, sierpień 2012 17:46
xsb

W zeszłym roku kilka osób z naszej archidiecezji brało udział w II st. ONŻ z grupą z Poznania. W tym roku zorganizowaliśmy go razem z diecezją ełcką - w prześlicznym klasztorze pokamedulskim na Wigrach (Suwalszczyzna). Udział w tych rekolekcjach wzieło 14 uczestników: Marta, Diana, Artur, Bartek i Amadeusz, Ziemek, Staszek  (archidiecezja warmińska), Karolina, Asia, Ania, Rafał i Krystian (diecezja ełcka) oraz dwie dziewczyny z diecezji łomżyńskiej - Kornelia i Justyna. Moderatorem rekolekcji był ks. Sławomir Brewczyński, a animatorami: Agata S., Kasia K. i kl. Paweł.

 

 

Połączenie rekolekcji choć wiązało się z pewnymi trudnościami pozwoliło przeżyć rekolekcje w nieco większej grupie, co niewątpliwie ważne jest przy odkrywaniu treści związnych z Narodem Wybranym i Wyjściem z Niewoli Egipskiej oraz Nowym Ludem Bożym jakim jest Kościół.

Księga Wyjścia to podstawowy tekst i kanwa rozważań, wokół których zbudowany jest program rekolekcji II st. ONŻ. Ukazanie historii zbawienia nie jako przeszłości, czegoś co było i mineło, lecz jako żywej i obecnej także w naszym życiu było pierwszym zadaniem, jakie stało przed moderatorem. W świetle tak zwanej "typologii" w ciągu kolejnych dni odkrywaliśmy kolejne nawiązania między księgą Wyjścia a naszym życiem. Bóg tak jak niegdyś wyprowadził Izraelitów z niewoli faraona tak i nas wyprowadza z niewoli grzechu. Morze Czerwone to zapowiedź wody Chrztu św., a Mojżesz, Baranek Paschalny, czy miedziany wąż są "typem" i zapowiedzią Jezusa Chrystusa. Bóg tak jak walczył w obornie Izraela, tak walczy w naszym życiu, tak jak karmił Izraela manną, tak daje dziś siebie - w Eucharystii, jak lud szemrał i błądził na pustyni, tak i dziś często w naszym życiu doświadczamy podobnych trudności i "pustyń".
Izrael zmierzał do Ziemi Obiecanej - Kanaan. Podobnie my - naszą Ziemią Obiecaną jest Królesto Niebieskie, do którego zmierzamy wspólnie, jako Lud Nowego Przymierza. 

Rekolekcje rozpoczęliśmy już 15 lipca, czyli trzy dni wcześniej przed oficjalnym terminem II turnusu. Wiązało się z koniecznąścią spędzenia pierwszych dni w  domu rekolekcyjnym "Beatnia" w Suwałkach i późniejszą przeprowadzką na Wigry. Dzieki jednak małej liczebności grupy, oraz życzliwości wielu osób nie było to problemem, a wręcz pierwszą z licznych przygód i doświadczeniem, jak Bóg troszczy się o nas poprzez różnych ludzi.

Klasztor na Wigrach pierwszy raz gościł grupę oazową. Położony na wyspie jednego z najpiękniejszych mazurskich jezior zazwyczaj pełni funkcję hotelu dla szukających spokoju turystów. Proboszcz i wikariusz to księża niegdyś związani z oazą. Przygotowali dla nas wspaniałe warunki i przez cały czas rzeczywiście czuliśmy się tam jak goście, a może nawet domownicy, napewno nie jak klienci. Jednocześnie też oczekiwano od nas, byśmy dla przybywających tam licznie turystów (nawet ponad tysiąc osób dziennie) byli świadectwem wiary, dobroci i chrześcijańskiej radości.

Na rekolekcjach II ONŻ szególnie obchodzi się dzień IV, X i XI.

IV dnia mieliśmy Nabożeństwo Światła i Wody, które sprawowaliśmy najpierw w Kościele, a później na przyklasztornej przystani. Po nabożeństwie puszczaliśmy też chińskie lampiony.

X dzień to Pascha i Exodus. Dzieki uprzejmości pań z restauracji mieliśmy chleby przaśne (maca), baranka (udawały go co prawda udźce indycze) oraz gorzkie zioła (piołun z herbatą). Po Passze, około 1:00 w nocy wyruszyliśmy do trzech stacji: Słupu Ognia (poświęcenie ognia w lesie w Budreniszkach), Katechezy (na przystanku w Aleksandrowie) oraz do Morza Czerwonego ( jezioro Żubrowo), gdzie odnowiliśmy nasz chrzest. Potem zaś, o wschodzie słońca sprawowaliśmy Mszę św. na szycie Góry Różańcowej leżącej na jego drugim brzegu.

XI dzień to Zmartwychwstanie. Oprócz śniadania wielkanocnego, na które zaprosił nas do siebie p. Jerzy, kelner z restauracji na Wigrach, mieszkający 3 km od Góry Różańcowej, był czas odespać noc Exodusu, a wieczorem - skarament spowiedzi. Wyjście z niewoli przez wodę chrztu prowadzi do wolności, do sakramentów, do życia w łasce.

W związku z przyśpieszeniem rekolekcji XIII dnia (akurat wypadła sobota) zamiast wyjazdu na dzień wspólnoty mogliśmy pozwolić sobie na spływ kajakowy Czarną Hańczą, jedną z największych atrakcji okolicy. Kajaki zafundowali nam znajomi lekarze z Olsztyna.

Rekolekcje zakończyliśmy 31 sierpnia, gdy rano, w dniu rozjazdu, po wspaniałej Agapie większość z nas udała się na przypadający własnie w tym dniu Dzień Wspólnoty II turnusu diecezji ełackiej w Rajgrodzie. Stamtąd rozjechaliśmy się do domu.