Świadectwa I ONŻ 2012

Początkowo gdy przyjechałam na te rekolekcje trudno mi było odczuć miłość Bożą, dopiero później zaczęłam jej doświadczać. Taki moment przyszedł np. drugiego dnia, gdy pojawiła się okazja do zaśpiewania psalmu. Zgłosiłam się i pomodliłam do Ducha Świętego o odwagę i.. zaśpiewałam bez stresu. Pierwszy raz na rekolekcjach, kiedy namacalnie odczułam Bożą miłość to podczas modlitwy wieczornej: czułam, że nie zawsze doświadczam miłości od drugiego człowieka, a wtedy dotknęło mnie w sercu to, że BÓG MNIE KOCHA bezgranicznie. Bardzo ważnym dniem był dla mnie czwarty dzień. Już podczas spotkania w grupie, gdy modliliśmy się w cichości serca, to doświadczyłam w sercu tej Bożej miłości, a wieczorem podczas nabożeństwa poczułam umocnienie w wierze, gdy przyjęłam Jezusa jako mojego Pana i Zbawiciela. W trakcie tych rekolekcji na nowo nauczyłam się modlić i spełniać dobre uczynki. Nauczyłam się Namiotu Spotkania i zrozumiałam dokładnie, na czym on polega, gdyż wcześniej podczas czytania fragmentów Pisma Świętego nie widziałam, jak mam ten czas przeżywać. Bardzo ważne było też nabożeństwo pokuty i pojednania, odczułam wtedy bardzo obecność Pana Jezusa i że Bóg mnie kocha pomimo grzechów i wad. Także znacząca dla mnie była modlitwa wstawiennicza, gdy doświadczyłam mocy Ducha Świętego w sobie. Owocem działania Boga podczas tych rekolekcji był fakt, że podczas Dnia Wspólnoty podpisałam Krucjatę Wyzwolenia Człowieka. Poprzez te rekolekcje wiele treści do mnie dotarło, umocniła się moja wiara i myślę, że zbliżyłam się do Boga, bo widzę, że to z miłości do mnie stworzył cały ten piękny świat! I za to Chwała Panu!

Kamila

 


 

Mam na imię Bartek, mam 22 lata i byłem uczestnikiem rekolekcji Ist. Oazy Nowego Życia.

Na początku tych rekolekcji miałem problem z posłuszeństwem, musiałem się dostosować do pewnych zasad, np. jako uczestnik nie mogłem wchodzić do kuchni, co do tej pory jako stałemu bywalcowi domu w Nowym Kawkowie nie było zabronione. Było to dla mnie problemem, jednak z każdym dniem przychodziło mi to coraz łatwiej, uczyłem się pokory, co później Pan Bóg wynagrodził przez owoce, jakich mi udzielił.

Na tych rekolekcjach szczególnie dotknęły mnie dwa nabożeństwa, pierwsze to przyjęcie Jezusa Chrystusa jako mojego Pana i Zbawiciela. Dotarło wtedy do mnie, że ja sam jako słaby, grzeszny człowiek nie mogę zrobić nic, muszę pozwolić Bogu, aby to on zawładną moim życiem, aby wziął w Swoje ręce "kierownicę" mojego życia i przez nie mnie poprowadził.

Drugim momentem, w którym szczególnie doświadczyłem Bożej obecności, było nabożeństwo sakramentu pokuty i pojednania. Zrozumiałem wtedy, że Bóg mnie kocha takiego jakim jestem, że mimo mojej słabości i popełnianych błędów BÓG MNIE KOCHA i czeka, aż pozwolę Mu na to, aby zmienił moje życie. Za to Chwała Panu!

Bartek

Nie możesz dodawać komentarzy. Zaloguj się lub załóż konto.