Świadectwo animatorki

"Wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny, Święte jest Jego imię!"
Te słowa świetnie określają to, co przeżyłam podczas wakacji. Zaczęło się od rekolekcji, na których opiekowałam się dziećmi i gdzie głęboko w serce wryły mi się słowa Pisma św.: "Nawet usta dzieci i niemowląt oddają Ci chwałę" (Ps 8, 3a) oraz "Jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie" (Mt 11, 30). Doświadczyłam też bardzo realnie opieki mojego Anioła Stróża. Na każde moje: - Już nie mam siły, Ty zajmij się dziećmi - reagował natychmiast: nagle nikt nie płakał, nikt się nie kłócił, dzieci zaczynały się cichutko i grzecznie bawić. Uczestniczyłam też w rekolekcjach II st. ONŻ w Morągu. Pan Jezus pokazał mi na nich moją niewolę. Jest nią przywiązanie do tego świata, tego życia, do ziemskiej rzeczywistości. Pokazał mi, że mam żyć, wierzyć, kochać i cierpieć nie dla ziemi ale dla Nieba. Celem wszystkiego jest moja Ojczyzna, Niebieskie Jeruzalem, kraj Boga. Sprawił swoją łaską, że moją modlitwą są teraz dwa słowa: "Łaknę Nieba!" Czas odkrywania tego wszystkiego i odpowiadania na pytania Pana Boga był bardzo trudny. Jezus osłodził mi ten trud obecnością wspaniałych ludzi i najukochańszych w świecie przyjaciół. Upajał mnie nimi. Tymi rekolekcjami i niesamowitą podróżą do Krościenka przygotował mnie Pan na Oazę Rekolekcyjną Animatorów. Mówił tam prosto do mojego serca. Między innymi to, że będzie mnie uzdrawiał przez służbę.

"Niech żyje Pan! Moja skała niech będzie błogosławiona! Niech będzie wywyższony mój Bóg, mój Zbawca!" Ps 18, 47

Kasia Snarska, Olsztyn, ur. 19.03.1975

Nie możesz dodawać komentarzy. Zaloguj się lub załóż konto.