Urzędy i służby

l. XX Spotkanie duszpasterzy diecezjalnych służby liturgicznej.
Dwudzieste z kolei spotkanie robocze diecezjalnych, częściowo i zakonnych, duszpasterzy służby liturgicznej, odbyło się w dniach 24 i 25 listopada roku 1975 w Pobiedziskach k. Gniezna i w Gnieźnie, z udziałem ok. 50 osób ze wszystkich diecezji polskich. Gospodarzem spotkania była Archidiecezja Gnieźnieńska. Ze względu na brak możliwości noclegowych w samym Gnieźnie pierwsza część spotkania odbyła się w Pobiedziskach, w domu Sióstr Sacre Coeur, a na drugi dzień rano obrady przeniesione zostały do Gniezna, do seminarium duchownego. Pracom przewodniczył Delegat Episkopatu dla Spraw Duszpasterstwa Służby Liturgicznej, ks. bp Tadeusz Błaszkiewicz z Przemyśla oraz krajowy duszpasterz służby liturgicznej, ks. Franciszek Blachnicki. Ordynariusza archidiecezji, Księdza Kardynała Prymasa, reprezentował na początku i na zakończenie obrad ks. biskup Jan Czerniak.
Całe spotkanie poświęcone było tematowi: Pomoce dydaktyczne dla formacji służby liturgicznej. Po modlitwie wstępnej w kaplicy i przemówieniu delegata episkopatu, pierwszy referat wygłosił duszpasterz krajowy na temat: Formacja służby liturgicznej jako jedna z form młodzieżowego deuterokatechumenatu w parafii. Celem referatu była próba całościowego uzasadnienia wartości pracy nad integralnie pojętą formacji służby liturgicznej na tle aktualnej sytuacji duszpasterskiej i współczesnych tendencji pastoralnych (patrz tekst referatu umieszczony poniżej). Z kolei p. mgr Gizela Skop z Lublina przedstawiła założenia i program treściowy przez siebie zredagowanych śpiewników liturgicznych Exsultate Deo i Alleluja, pomyślanych jako pomoce dydaktyczne w formacji liturgicznej scholi śpiewaczej.
Po przerwie miał miejsce jeszcze trzeci referat pierwszego dnia spotkania, który wygłosił ks. mgr Zdzisław Bernat z Poznania na temat polifonicznej scholi katedralnej. W czasie wieczornej Mszy św. koncelebrowanej w kaplicy sióstr dla uczestników spotkania śpiewy wykonywał poznański chłopięcy chór katedralny pod dyrekcją ks. Bernata. W ten sposób duszpasterze służby liturgicznej mieli okazję poznać praktycznie możliwości zastosowania wielogłosowej, chłopięco-męskiej scholi, tak mocno zakorzenionej w tradycji muzyczno-liturgicznej Kościoła, również w odnowionej liturgii eucharystycznej.
W ramach wieczornego spotkania, po kolacji, zapoznano uczestników z komunikatem w sprawie pomocy dydaktycznych dla formacji służby liturgicznej dotychczas zredagowanych przez Krajowy Ośrodek Formacji Służby Liturgicznej oraz z nowymi śpiewami liturgicznymi zawartymi w omawianych śpiewnikach, przy pomocy nagrania na taśmie magnetofonowej.
Następnego dnia rano uczestnicy spotkania przenieśli się pociągiem do pobliskiego Gniezna, gdzie najpierw odbyła się Msza święta koncelebrowana przy grobie św. Wojciecha. Po zwiedzeniu zabytków katedry i po śniadaniu realizowano w dalszym ciągu program spotkania w auli seminarium duchownego. Kolejny referent ks. mgr Józef Grygotowicz omówił założenia i metodę nowego trzyletniego programu formacji biblijno-liturgicznej lektorów, komentatorów i animatorów liturgicznych opracowanego przez KDFSL. Referat ten stanowił praktyczne uzupełnienie do pierwszego referatu spotkania, ukazującego ogólną koncepcję i aktualność tak pojętej pracy formacyjnej, wśród służby liturgicznej.
Dyskusja i dalsze komunikaty wypełniły resztę czasu tego bogatego w treść spotkania. Zakończyło się ono około godz. 13.00 obiadem.

2. Formacja służby liturgicznej jako jedna z form młodzieżowego deuterokatechumenatu w parafii.
a) Uwagi wstępne o sytuacji pastoralnej.
Połączenie tematu katechumenatu wzgl. neo-katechumenatu lub deuter-katechumenatu z zagadnieniem formacji służby liturgicznej w ramach parafii lub innej wspólnoty lokalnej, wydaje się może na pierwszy rzut oka nieprzekonywujące i sztuczne. A jednak ujęcie problemu formacji służby liturgicznej w takim aspekcie i w takiej perspektywie otwiera drogę do przekonywującego uzasadnienia potrzeby i sensu integralnej koncepcji tzw. "duszpasterstwa służby liturgicznej" widzianej szeroko, długofalowo i wszechstronnie.
Wydaje się, że odpowiedzialni i gorliwi duszpasterze wtedy dopiero zostaną przekonani do tej koncepcji, gdy zrozumieją, że nie dotyczy ona tylko jakiegoś marginalnego wycinka w ramach specjalistycznego duszpasterstwa, że nie chodzi tu o jakieś specjalne zamiłowanie duszpasterskie i pewnego rodzaju "hobby" niektórych kapłanów, ale o integralną i organiczną część całościowego planu duszpasterskiego, o jedno z kluczowych zadań w ramach całościowej wizji mającego się urzeczywistniać w ramach wspólnot lokalnych
(parafii) Kościoła.
Twierdzenie powyższe opiera się na innym, ogólniejszym stwierdzeniu, będącym wynikiem obserwacji życia i śledzenia problemów we współczesnej literaturze. Mówi ono, że coraz większa liczba oddanych sprawie Chrystusa i Kościoła kapłanów oraz ich świeckich współpracowników odczuwa niedosyt i nie wystarczalność dotychczasowego podejścia do duszpasterstwa i apostolstwa. Jest to podejście wybitnie aktywistyczne, koncentruje się ono wokół całego szeregu konkretnych akcji i wyczerpuje się w nich. Np. jak zapewnić wystarczającą frekwencję na nauce religii, jak nauczyć ludzi modlić się wspólnie i śpiewać na Mszy św. Obok tego pojawia się coraz częściej, n a tle trudności związanych z konkretnymi akcjami, podejście problemowe, np. stwierdza się spadek frekwencji na katechizacji młodzieży szkół średnich i szuka się przyczyn tego zjawiska lub środków zaradczych. Albo stwierdza się brak dostatecznego wpływu katechizacji na kształtowanie postaw związanych z problemami miłości, małżeństwa i rodziny i szuka się sposobów pogłębienia i odnowy katechezy w tym aspekcie itp.
Podobne, aktywistyczne lub problemowe podejście do duszpasterstwa, jak stwierdzono już powyżej, coraz częściej wywołuje u duszpasterzy świadome lub podświadome odczucie niedosytu. Równocześnie powstaje pragnienie całościowego ujęcia działań duszpasterskich z punktu widzenia ich celowości w ramach ogólnej, organicznej wizji. W literaturze pojawia się termin specjalny na określenie takiego podejścia: podejście holistyczne.
Punktem wyjścia takiego podejścia jest cel, bądź ideał oraz całość. Podejście holistyczne dotyczy, przede wszystkim budowania czegoś, formowania Kościoła jako całości, rozwijania Kościoła w postać taką, jaką powinien się stać. Duszpasterz nastawiony "holistycznie" ogarnia we wspólnocie lokalnej całość procesu rozwojowego, który ma prowadzić do urzeczywistnienia ideału Kościoła. Z tego punktu widzenia ocenia sens i celowość poszczególnych akcji, w tym świetle dostrzega i próbuje rozwiązywać problemy.
Można by tu krótko naszkicować od strony treściowej, merytorycznej tę całościową wizję duszpasterstwa, która nadaje mu w całości orientację "holistyczną". Jest to po prostu soborowa wizja Kościoła-wspólnoty, Kościoła, który jako wspólnota urzeczywistnia się w konkretnych, lokalnych wspólnotach. W świetle tej wizji głównym celem wysiłków pastoralnych w Kościele współczesnym jest tworzenie, budowanie wspólnot, które umożliwią każdemu prowadzenie życia prawdziwie i w pełni chrześcijańskiego. Całe duszpasterstwo czyli życie i działanie Kościoła powinno być tak przebudowane, aby służyło formowaniu podstawowych wspólnot życia chrześcijańskiego.
Nietrudno zauważyć i udowodnić, że całe życie i działanie posoborowego Kościoła koncentruje się wokół problemu wspólnoty. Nie tyle chodzi jednak już o teoretyczne rozważania na temat Kościoła-wspólnoty, ale o konkretną formę, jaką powinna przybrać ta wspólnota w Kościele współczesnym, o znalezienie właściwego sposobu wcielenia się i obecności Kościoła jako wspólnoty w świecie współczesnym. Stąd w Kościele naszych czasów tyle twórczego fermentu, poszukiwań, eksperymentów, tyle powstaje ruchów wspólnot chrześcijańskich, nowych modeli parafii-wspólnoty, ośrodków badań i dokumentacji itp. Jest to niewątpliwie najbardziej znamienny znak czasu, zarazem znak nadziei zwiastujący nową wiosnę Kościoła.
Obserwując rozwój sytuacji pastoralnej w Kościele współczesnym można jednak - opierając się bardziej na intuicji niż na szczegółowych, analitycznych badaniach i opartych na nich próbach syntezy - zaryzykować twierdzenie, że zaczyna się obecnie już zarysowywać nowe przesunięcie punktu ciężkości w duszpasterstwie. Problemem kluczowym zaczyna się stawać problem katechumenatu wzgl. neo- lub deuterokatechumenatu w ramach wspólnot lokalnych (parafii). Jest to logiczna konsekwencja przyjętych założeń. Skoro zrealizowanie wspólnoty zostało uznane i przyjęte za cel wysiłków i dążeń pastoralnych, musiano wnet stanąć w obliczu pytania jak osiągnąć ten cel, w jaki sposób przekształcić tradycyjnie praktykujących katolików w osobowo rozbudzonych i zaangażowanych członków wspólnoty chrześcijańskiej. Innymi słowy znaleziono się w obliczu pytania: w jaki sposób w ramach parafii wychować pełnych i prawdziwych chrześcijan żyjących we wspólnocie z Bogiem i z braćmi?
Od takiego postawienia problemu jest już tylko mały krok do odkrycia starochrześcijańskiej instytucji katechumenatu oraz do postawienia pytania o możliwość i potrzebę odnowienia tej instytucji w życiu dzisiejszego Kościoła. Ale łącznie z tym pojawił się od razu problem neo- albo deuterokatechumenatu: czy w odniesieniu do ochrzczonych dorosłych, którzy nigdy - mimo przyjęcia sakramentów inicjacji chrześcijańskiej - nie przeżyli procesu inicjacji do życia we wspólnocie chrześcijan, nie można by zastosować podobnej lub analogicznej dyscypliny duszpastersko-wychowawczej, co w odniesieniu do prawdziwych katechumenów przygotowujących się do chrztu?
Po tej linii rzeczywiście idą poszukiwania w dzisiejszej teologii i praktyce pastoralnej. Problem katechumenatu i deuterokatechumenatu zdecydowanie staje się kluczowym problemem dzisiejszego duszpasterstwa. Celem tego artykułu będzie krótkie, szkicowe przedstawienie głównych tez dotyczących odnowy katechumenatu w dzisiejszym duszpasterstwie.
b) Katechumenat w duszpasterstwie parafialnym dzisiaj.
Problematyka związana z powyższym tytułem jest bardzo bogata, mogłaby być przedmiotem całego opracowania książkowego lub całorocznego wykładu monograficznego z teologii pastoralnej. Tutaj musimy się ograniczyć do szkicowego zarysowania zagadnienia w kilkunastu punktach względnie tezach:
l) Przywrócenie instytucji katechumenatu w Kościele współczesnym jest już faktem dokonanym na płaszczyźnie prawodawstwa liturgicznego Kościoła. W ramach posoborowej odnowy liturgii została wydana - jako część przyszłego Rytuału Rzymskiego - księga zatytułowana: Ordo Iniciationis Christianae Adultorum (wydanie typiczne 1972). Konsekwencje pastoralne tej nowej księgi liturgicznej są tak wielkie i dalekosiężne, że z pewnością dużo jeszcze upłynie czasu zanim zostaną zrozumiane i zrealizowane. W każdym razie już dziś można powiedzieć, iż pod tym względem zajmuje ona jedno z czołowych miejsc wśród wydanych po soborze nowych ksiąg liturgicznych. Praenotanda tej księgi, nawiązujące do Praenotanda generalia de initiatione christiana w Ordo Baptismi Parvulorum z roku 1969, zawierają w części I zatytułowanej De structura initiationis adultorum, zasadnicze postanowienia dotyczące przywrócenia instytucji katechumenatu. W myśl tych postanowień inicjacja chrześcijańska dorosłych polega nie tylko na przyjęciu sakramentów inicjacji (chrzest, bierzmowanie. Eucharystia), ale polega na dłuższym procesie wychowawczym, w czasie którego następuje nie tylko teoretyczne zapoznanie się z prawdami wiary, ale wdrażanie do życia wiary, ze wszystkimi konsekwencjami moralnymi, oraz włączenie do życia konkretnej wspólnoty chrześcijańskiej.
2) W nawiązaniu do tradycji klasycznego katechumenatu Kościoła w tym procesie inicjacji OICA rozróżnia następujące okresy i etapy:
a) Okres ewangelizacji i prekatechumenatu.
b) Okres właściwego katechumenatu (mogący trwać nawet kilka lat).
c) Okres oczyszczenia i oświecenia bezpośrednio przygotowujący do przyjęcia sakramentów inicjacji (pokrywający się zwykle z okresem Wielkiego Postu).
d) Samo przyjęcie sakramentów inicjacji (o ile możności w Wigilię Paschalną).
e) Okres mistagogii czyli wdrażania do życia eucharystycznego we wspólnocie lokalnej (zwykle w okresie Pięćdziesiątnicy paschalnej).
Zgodnie z tym podziałem OICA przynosi w rozdziale I celebracje i obrzędy liturgiczne łącznie z odpowiednimi wskazaniami pastoralnymi dla całego "Porządku katechumenatu" (Ordo catechumenatus) według poszczególnych okresów, etapów i stopni. Jest to program bardzo bogaty, na co wskazuje już sama objętość rozdziału (str. 23-89). Rozdział II podaje porządek uproszczony inicjacji dorosłych, rozdział III porządek skrócony na wypadek niebezpieczeństwa śmierci.
3) Z punktu widzenia pastoralnego najważniejszym jest w całym tym dokumencie faktyczne i praktyczne uznanie zasady, która doprowadziła Kościół pierwszych wieków do stworzenia instytucji katechumenatu. Zasadę tę sformułował Tertulian w sposób klasyczny w słowach: Fiunt, non nascuntur christiani. Z żelazną konsekwencją trzymał się Kościół w tych czasach zasady, iż każdy, kto chce przystąpić do gminy (wspólnoty) Chrystusa musi przebyć dłuższą drogę wtajemniczenia, wrastając stopniowo w świat wiary. W IV i V wieku, w miarę rozpowszechniania się praktyki chrztu niemowląt w rodzinach chrześcijańskich, rozpada się instytucja katechumenatu. Wskutek tego powstaje niebezpieczeństwo zapomnienia w praktyce, iż także w wypadku chrztu udzielanego niemowlętom, pochrzcielne wdrożenie do życia chrześcijańskiego jest absolutnie konieczne. Ta konieczność uświadamia się Kościołowi szczególnie jasno dzisiaj, w totalnie zmienionych czy szybko się zmieniających stosunkach społecznych. Jeżeli chrzest nie ma spaść do roli czysto tradycyjnego obrzędu bez religijnego znaczenia, musi go poprzedzać lub musi po nim następować dłuższy okres wdrażania w życie chrześcijańskie. Inicjacja, wprowadzenie, wdrożenie w życie chrześcijańskie należy więc do stałych zadań Kościoła.
4) Niewątpliwie centralnym problemem pastoralnym Kościoła dzisiaj jest utrata przez Kościół środowiska chrześcijańskiego w sensie wspólnoty żywej wiary i miłości, środowiska które mogłoby w siebie przyjmować młode narastające pokolenia chrześcijan. Proces religijnej, chrześcijańskiej socjalizacji został dotknięty poważnym kryzysem. Istniejący system katechizacji dzieci i młodzieży pojętej na sposób szkolny, intelektualistyczny, jako nauczanie religii, nie potrafi w tej sytuacji spełnić zadań katechumenatu, nie jest, ogólnie biorąc systemem wychowawczym, który wdraża do życia chrześcijańskiego we wspólnocie Kościoła. Z dawnej katechumenackiej inicjacji pozostała tylko indoktrynacja. Z wdrażania do życia w chrześcijańskiej communio pozostało wdrażanie do widzianych w oderwaniu, w perspektywie indywidualistycznej, praktyk religijnych i moralnych (zachowanie przykazań). W tej sytuacji odnowienie instytucji katechumenatu w ramach wspólnot lokalnych (parafii) stało się postulatem naglącym i koniecznym.
5) Odnowiony Porządek inicjacji chrześcijańskiej dorosłych jest na pewno jedną z odpowiedzi Kościoła na aktualną sytuację. Dotyczy on wprawdzie bezpośrednio tylko krajów misyjnych, gdzie dorośli przygotowują się do chrztu, oraz nielicznych jeszcze u nas stosunkowo wypadków, gdy do chrztu zgłaszają się dorośli, np. z okazji zawierania małżeństwa. Ale samo OICA wskazuje na pewne możliwe wypadki szerszego zastosowania swojej "pedagogii wdrażania w życie chrześcijańskie". Rozdział IV mówi o przygotowaniu w analogiczny sposób do przyjęcia sakramentów bierzmowania i Eucharystii dorosłych, którzy ochrzczeni w dzieciństwie, nie otrzymali katechezy i faktycznie nie zaczęli jeszcze żyć po chrześcijańsku we wspólnocie Kościoła. Chodzi więc o tych katolików z metryki a faktycznych pogan, których wielu mamy w naszych parafiach miejskich. Wydaje się, że od sugestii tego rozdziału trzeba zrobić już tylko niewielki krok, aby je zastosować również do tych chrześcijan, którzy w dzieciństwie przyjęli już wprawdzie wszystkie sakramenty chrześcijańskiej inicjacji (albo - co częściej będzie miało miejsce - bez bierzmowania), ale faktycznie ich życie wiary pozostało nierozbudzone albo zamarło po wyjściu z okresu dzieciństwa. W odniesieniu do tych wszystkich ludzi można i trzeba mówić o jakimś odnowionym czy powtórnym katechumenacie.
6) Rozdział I OICA ukazuje jeszcze inne perspektywy. Mówi mianowicie o katechumenacie dziecięcym i młodzieżowym i przedstawia cały porządek takiego katechumenatu. Czyż więc - przez analogię do postanowień rozdziału IV odnośnie dorosłych ochrzczonych, którzy mają się przygotować do bierzmowania i Eucharystii - nie należałoby mówić o katechumenacie w odniesieniu do dzieci ochrzczonych przygotowywanych do przyjęcia pozostałych sakramentów inicjacji, a więc szczególnie do dzieci przygotowywanych do tzw. I Komunii świętej? Zastosowanie postanowień OICA do przygotowania dzieci do I Komunii wzgl. do bierzmowania, a więc wprowadzenie instytucji dziecięcego katechumenatu miałoby ogromne znaczenie dla odnowy życia chrześcijańskiego w naszych parafiach. (Można tu wskazać na ciekawe próby w tym kierunku podejmowane przez ks. prób. Stanisława Hartlieba w Konarzewie k. Poznania).
7) Wpływ omawianego dokumentu na odnowę duszpasterstwa może jednak okazać się jeszcze w zakresie o wiele szerszym i pełniejszym, dotyczącym całej koncepcji i całego planu duszpasterskiego. Skoro celem katechumenatu jest budowanie wspólnoty lokalnej a celem katechumenatu wychowanie i prowadzenie ludzi do życia w tej wspólnocie - to czyż nie można by i nie należałoby mówić w ogóle o "katechumenackiej" koncepcji duszpasterstwa w tym sensie, że z instytucji katechumenatu należałoby odczytać i przyjąć podstawowe prawo życia i rozwoju wspólnoty chrześcijan? Jakie to są prawa? Można by je tu krótko wymienić w oparciu o cytowany artykuł Baumgertnera.
Pierwsze prawo mówi, że wejście do Kościoła dokonuje się nie przez jednorazowy akt, ale na drodze rozwojowego procesu trwającego dłuższy okres czasu. W tym procesie trzeba wyodrębnić pewne fazy wewnętrznego rozwoju i dojrzewania, którym odpowiadają wyodrębnione przez OICA etapy inicjacji. Pierwsza faza (ewangelizacja, prekatechumenat) musi doprowadzić do zasadniczej decyzji wiary w obliczu kerygmy o Bogu, który w Chrystusie objawił nam swoją miłość. Ta wiara musi przy tym mieć charakter nawrócenia, akceptowania Chrystusa jako centralnej wartości życia. Druga faza katechumenatu polega na bardziej systematycznej katechizacji w oparciu o historię zbawienia i Pismo święte. Potem następują intensywne rekolekcje przygotowujące do przyjęcia sakramentów inicjacji (okres wielkopostny), wreszcie okres mistagogii czyli wdrażania w życie sakramentalne (eucharystyczne) w ramach wspólnoty lokalnej.
Drugie prawo mówi, że katechumenat nie może polegać tylko na przekazaniu wiedzy religijnej, ale jest całościowym wdrażaniem (Einubung) do życia chrześcijańskiego. Można w tym procesie wyodrębnić cztery zadania. Najpierw katechumenat musi być szkołą wiary, w tym sensie, że ma nauczyć rozwiązywania wszystkich problemowy życiowych w oparciu o Słowo Boże, zgodnie z wolą Chrystusa. Po drugie katechumenat musi być szkołą życia ewangelicznego, o ile Ewangelia żąda radykalnego nawrócenia, przewartościowania wszystkich wartości w świetle Kazania na Górze, zerwania ze światem i szatanem, przekreślenia w sobie starego człowieka z jego pożądliwościami, zaparcia się samego siebie i noszenia krzyża. Po trzecie katechumenat musi być szkołą modlitwy i służby Bożej, uczestnictwa w liturgii Kościoła, wreszcie musi być szkołą służby, diakonii! w Kościele i wobec świata. Wejście do Kościoła nie może bowiem być pojmowane jako ucieczka od świata, ale jako diakonia na rzecz świata i braci.
Trzecie podstawowe prawo inicjacji do życia chrześcijańskiego mówi o wspólnotowym charakterze tego procesu. Droga do wiary nie jest nigdy drogą w pojedynkę, dokonuje się ona w pośrodku chrześcijańskiej wspólnoty, przy jej żywym zaangażowaniu. Konkretna, lokalna wspólnota nie jest tylko celem inicjacji w tym sensie, że ona prowadzi do wspólnoty, ale jest ona jej właściwym podmiotem. Praenotanda OICA w punkcie 4 wprost definiują inicjację katechumenów jako drogę wzgl. postępowanie in medio communitatis fidelium. Wspólnota wiernych rozważając razem z katechumenami Tajemnicę Paschalną i odnawiając własne nawrócenie, przykładem swoim prowadzą katechumenów do chętnego poddawania się działaniu Ducha Świętego.
W instytucji rodziców chrzestnych wyraża się teologiczna myśl o duchowym macierzyństwie Kościoła i bez instytucji takiej lub podobnej katechumenat w duchu tradycji Kościoła jest nie do pomyślenia.
8) Jeżeli w świetle powyższych "praw stawania się chrześcijanami" i włączania się w życie Kościoła popatrzymy na dzisiejszą sytuację pastoralną, to bez trudu w zapoznaniu tych praw odkryjemy główne źródło kryzysu wiary i postępującej laicyzacji naszych parafii i zaniku przejawów życia religijnego. Faktycznie ogromna większość naszych dorosłych parafian nie przeżyła nigdy w swoim życiu pełnego procesu inicjacji do życia chrześcijańskiego we wspólnocie Kościoła, wielu nie przeżyło nawet jeszcze pierwszej fazy tego procesu, jaką jest świadoma akceptacja kerygmy o Jezusie Chrystusie w akcie osobowej wiary i nawrócenia. Ani życie rodzinne, ani długoletnie uczęszczanie na "naukę religii", ani długoletnie niedzielne "chodzenie do Kościoła" oraz okresowe przystępowanie do sakramentów nie stało się dla nich nigdy katechumenatem w sensie wdrażania do życia Słowem Bożym i Ewangelią, do życia Eucharystią i świadomie realizowaną diakonią we wspólnocie Kościoła.
Z drugiej strony olbrzymia większość tych, którzy chodzą jeszcze w niedzielę do naszych kościołów nie posiada doświadczenia wspólnoty chrześcijańskiej w sensie środowiska życiowego, które daje im oparcie i stwarza warunki życia w pełni chrześcijańskiego. W tym sensie trudno nawet do nich stosować przenośnię o "życiu w łonie Kościoła".
9) W tej sytuacji - i tutaj dochodzimy do wniosków końcowych naszych rozważań - zrozumiałe staje się wołanie o wprowadzenie do naszego zwyczajnego duszpasterstwa parafialnego różnych form akcji typu "katechumenackiego", których celem będzie uzupełnienie braków inicjacji chrześcijańskiej z dzieciństwa (rodzina, pierwsza komunia, katechizacja) i wychowanie chrześcijan w pełni żyjących wiarą, ewangelią, modlitwą. Eucharystią, miłością - agape w ramach lokalnej wspólnoty. Do naszych parafii trzeba wprowadzić formy i metody neo- względnie deuterokatechumenatu dla dorosłych i dla młodzieży. Wydaje się, że jest to jedyna droga do przekształcenia naszych parafii w żywe wspólnoty lokalnego Kościoła. Wydaje się również, że coraz powszechniej przyjmowanemu postulatowi katechezy dorosłych należy nadać taką interpretację, bo inaczej znów skończy się tylko na półśrodkach.
10) W rzeczywistości mnóstwo podejmuje się w Kościele współczesnym inicjatyw, będących w gruncie rzeczy próbą wznowienia katechumenatu w jego istotnych celach i założeniach. Scharakteryzowanie tych inicjatyw, próba ich klasyfikacji, to osobne zagadnienie, temat osobnego referatu.
W Niemczech zachodnich myśli się już poważnie o problemie deuterokatechumenatu w ramach zwyczajnego duszpasterstwa parafialnego. Z początkiem marca 1975 odbyło się w Kolonii spotkanie odpowiedzialnych za sprawę katechumenatu dorosłych i katechezy parafialnej ze wszystkich diecezji zachodnioniemieckich. Celem spotkania było przede wszystkim zapoznanie się z doświadczeniami francuskimi w tej dziedzinie (liczącymi już 20 lat) i belgijskimi. Ogólny wniosek tego spotkania wyraża się w stwierdzeniu, iż duszpasterstwo katechumenatu ma znaczenie nie tylko dla wprowadzenia dorosłych nieochrzczonych do Kościoła, ale również dla wprowadzenia tych którzy wprawdzie zostali już ochrzczeni ale faktycznie nie weszli jeszcze do wspólnoty Kościoła.

ks. Franciszek Blachnicki

Nie możesz dodawać komentarzy. Zaloguj się lub załóż konto.